Zero waste dla początkujących odcinek V – czy moje działania mają jakikolwiek sens?

Dziś spróbuję odpowiedzieć na pytanie, które spędza sen z powiek nie tylko początkującym zero waste'owcom: czy ja, mały żuczek, rzeczywiście mogę coś zmienić? Czy moje drobne próby naprawiania świata mają jakieś znaczenie?

Frustracja i poczucie bezsensu własnych działań to uczucie doskonale znane osobom próbującym żyć ekologicznie. No bo jak tu nie zwątpić na widok supermarketowego śmietnika z tonami opakowań i folii czy krajobrazu po masowej imprezie z tysiącami plastikowych kubków i słomek?

Zanim stwierdzisz, że tego świata nie da się już uratować, zauważ, że większość regulacji i norm społecznych, które dziś wydają się tak oczywiste, że w ogóle ich nie zauważamy, zostało wprowadzonych całkiem niedawno, a ruch, który doprowadził do ich popularyzacji często zaczynały pojedyncze osoby, zupełnie oddolnie i to w epoce bez mediów i światłowodowych łączy.

Segregacja rasowa w USA zakończyła się dopiero w latach 60-tych XX wieku. Całą akcję, która do tego doprowadziła, zainicjowały działania podejmowane przez indywidualne osoby, wśród których znajdowała się np. Rosa Parks czy Martin Luther King.

Prawa wyborcze dla kobiet w większości krajów mają historię nawet nie stuletnią. Nikt kobietom tych praw nie podarował, wywalczyły je same, nie posiadając wtedy prawie żadnych praw obywatelskich i co za tym idzie reprezentacji wśród rządzących.

Pomimo że debaty o prawach zwierząt odbywały się już w starożytności a w krajach anglosaskich ustawy chroniące te prawa pojawiały się już w XVII wieku, w Polsce dopiero od kilku lat firmy rezygnują ze stosowania jaj z chowu klatkowego, a świadomość pochodzenia jajek i stosowanie oznaczeń to okres ostatnich kilkunastu lat. Do tych zmian doprowadziła praca aktywistów np. z Otwartych Klatek czy Fundacji Alberta Schweitzera oraz mnóstwo indywidualnych osób, które tłumaczyły, przekonywały i organizowały setki uświadamiających akcji, skutkujących między innymi tym, że na poważnie rozważa się zakaz chowu zwierząt na futra i w coraz szerszych kręgach paradowanie w takim okryciu jest nieakceptowalne i uważane za zwykłe barbarzyństwo i szczyt obciachu.

Widok wałęsających się po ulicach i bezdrożach stad bezpańskich psów jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikogo nie dziwił, schroniska miały fatalny standard, przy czym trafiały do nich prawie wyłącznie zwierzęta agresywne lub takie, które z jakichś powodów mocno komuś przeszkadzały. Dziś mamy niezliczone azyle, fundacje i organizacje oferujące pomoc bezdomnym zwierzakom a samotny pies w środku miasta skutkuje natychmiastowym wezwaniem odpowiednich służb. I znowu – te zmiany zainicjowali aktywiści i wolontariusze.

Palenie papierosów w miejscach publicznych jeszcze bardzo niedawno było normą. Palili lekarze w gabinetach, pracownicy w biurach, kobiety w ciąży, rodzice przy dzieciach, dym był wszechobecny. Dziś to nie do pomyślenia. Przeciwnikiem były koncerny tytoniowe o miliardowych budżetach i wpływach na każdym szczeblu władzy, a jednak się udało.

Jeszcze kilka lat temu termin „Zero waste” był rozpoznawalny w bardzo wąskich kręgach, dziś google wyświetla 17 300 000 wyników a o filozofii zero waste piszą wielkonakładowe media.

Pomyśl o tym wszystkim, kiedy przyjdą chwile zwątpienia. Świat można zmienić!

 

5% dla kotów

5% dochodu przekazujemy organizacjom opiekującym się bezdomnymi kotami.

Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl