Zero waste dla początkujących odcinek IV - śmieci

  1. Powoli do celu

Nie ustawiaj sobie poprzeczki zbyt wysoko – zawsze zdążysz ją podnieść. Osoby, które mogą i potrafią generować nie więcej niż wiaderko odpadów rocznie nie mają potrzeby czytać tego tekstu :) , jednak dla większości z nas ze względu na miejsce zamieszkania i życiowe obowiązki jak i niesprzyjające ekologii regulacje w naszym kraju jest to zwyczajnie niemożliwe. Celem powinno być zmniejszenie ilości odpadów. Jeśli w tym tygodniu w twoim koszu było mniej śmieci niż w poprzednim – o to chodzi!

  1. Zanim wyrzucisz

Najlepszym sposobem ograniczania ilości śmieci jest niedopuszczanie do ich powstawania. Jak nie przynosić tony odpadów z każdego wyjścia po zakupy pisałam w jednym z poprzednich rozdziałów. Jeśli już jednak masz w domu coś, czego chcesz się pozbyć, zanim wyrzucisz - pomyśl:

- czy można to naprawić

Producenci zadania nam nie ułatwiają – nie mają w tym żadnego interesu, zależy im, abyśmy jak najszybciej kupili nowy produkt. Części zamienne są drogie i trudno dostępne a serwisy nieliczne – ogólnie producent robi wszystko, aby przekonać cię, że naprawa jest nieopłacalna. Całe szczęście są inne możliwości. Poczytaj na forach – może ktoś wie, jak naprawić daną rzecz, popytaj o lokalne „złote rączki” i krawców, poszukaj powstających w coraz to nowych miejscach „repair cafes”, zapytaj na lokalnej grupie facebookowej o tematyce „zero waste”. Wyrzucamy mnóstwo rzeczy, które można naprawić: odzież z rozpruciem, zepsutym suwakiem, rozdarciem lub plamą, „zepsute” urządzenie RTV, zwykle jedynie z przepalonym bezpiecznikiem lub uszkodzonym złączem czy kablem, buty z odklejoną podeszwą, okulary, z których wypadła jedna malutka śrubka i dziesiątki innych. Naprawiając je oszczędzamy mnóstwo pieniędzy i nie generujemy niepotrzebnych śmieci.

- czy można tego użyć do innego celu

W puszce po herbacie można przechowywać płatki śniadaniowe, nieużywany dzbanek może stać się osłonką na doniczkę, z ładnej butelki można zrobić podstawę pod lampę. Włącz kreatywność!

 - czy można to przerobić

Przypalony żelazkiem dół sukienki można odciąć i zrobić z niej krótką, ze starych jeansów można uszyć super torbę, z zerwanych koralików będzie bransoletka, paskudną komodę można przemalować, okleić i dodać nowe uchwyty – będzie jak nowa.

- czy może się to przydać komuś innemu

Jeśli nie chcesz lub nie masz czasu na „reanimowanie” starych rzeczy, zapytaj znajomych i użytkowników rozmaitych facebookowych grup – to co dla ciebie jest śmieciem, dla kogoś może być długo poszukiwaną perełką lub przynajmniej całkiem przydatnym przedmiotem. Zadrukowane z jednej strony kartki drugą stronę mają czystą - zapytaj dzieciatych znajomych czy nie przydadzą się na dziecięce rysunki lub papierowe samoloty, kubeczki po jogurcie dla ogrodnika będą idealne do przygotowania wiosennych rozsad. Stwórz sobie sieć recyklingowych kontaktów i ratuj, co się da!

- czy można to skompostować

Do kompostowania nadają się właściwie wszystkie produkty organiczne. Powstało mnóstwo teorii mówiących, co wrzucać czego unikać – z własnego doświadczenia twierdzę: wszystko organiczne prędzej czy później znika w kompoście. Jeśli masz ogród lub działkę – nic prostszego, znajdź w domu miejsce na odpadki organiczne i regularnie wywoź do kompostownika. Jeśli nie masz – zapytaj znajomych, może ktoś ma działkę w okolicy, poszukaj okolicznych kompostowników publicznych lub poczytaj o domowych sposobach kompostowania.

  1. Śmieci

    Jeśli nie da się tego naprawić, przerobić, nikomu się to nie przyda, rzecz tę klasyfikujemy jako śmieć. Nadal możesz minimalizować straty z a nawet na tym zarobić!

  • skupy surowców

    Stały punkt na trasie zero waste'owców. Jeśli wydawało ci się, że skupy odwiedzają tylko zbierający puszki żule – jesteś w błędzie. Zasada nr 1 – nie wyrzucaj niczego, co możesz sprzedać. Jest to ważne nie tylko dla portfela, ale i dla środowiska: tylko w przypadku odpadów przekazanych do skupów, a więc takich, za które ktoś zapłacił, możesz mieć całkowitą pewność, że zostaną one przetworzone. Odpady wrzucane do pojemników do sortowania mogą trafić gdziekolwiek – mogą leżeć latami na składowiskach, mogą zostać podpalone, sprzedane do innego kraju – nie masz na to żadnego wpływu. Skupy to po prostu biznes – kupują śmieci, aby z zyskiem odsprzedać je dalej, nikt nie spali tego, za co wcześniej zapłacił. Do prawie każdego skupu możesz oddać wszelkie metale (np. puszki po napojach ale także konserwy), makulaturę, tekturę, niedziałające urządzenia AGD. Trudniej znaleźć skup zakrętek od napojów, jeszcze trudniej folii, butelek PET czy szkła, ale i takie się zdarzają. W zależności od lokalizacji i ilości oddawanych odpadów możesz na tym miesięcznie zarobić od kilku do kilkudziesięciu złotych. Niby niewiele, ale korzyści dla środowiska bardzo duże.

  • sortowanie

    Jeśli w twojej okolicy nie ma skupu (najpierw dobrze poszukaj, raczej nie będzie przy głównej ulicy) lub masz odpady, których nijak nie da się sprzedać przystępujemy do sortowania. Po pierwsze – zapoznaj się z systemem segregacji odpadów obowiązującym u twojego odbiorcy śmieci. Błędna segregacja często prowadzi do zmarnowania nie tylko twoich śmieci, ale i wszystkich innych w danym kontenerze – zanieczyszczone odpady nie dadzą się już przetworzyć. Nie uprawiaj „recyklingu życzeniowego”, czyli „wrzucę na wszelki wypadek, posortują sobie przecież” - utrudniasz pracę zatrudnionym przy odpadach ludziom, a także możesz bezpowrotnie zmarnować całą partię surowca!

    Do papieru wrzucamy wyłącznie czysty i suchy papier lub tekturę. Opakowania po żywności - zatłuszczone, brudne lub mokre wrzucamy do odpadów zmieszanych. To bardzo istotne – jedno opakowanie po hamburgerze z wylewającym się majonezem może zabrudzić kilka kilogramów pięknie posortowanej makulatury. Do papieru nie można wrzucać także ręczników papierowych czy chusteczek higienicznych – ich włókna są już tak krótkie, że nie nadają się do dalszego przetwarzania. Sprawdzaj, czy twój „papier” czy „karton” to na pewno to, co myślisz. Jeśli jest podklejony folią lub czymkolwiek powlekany to jest to „odpad wielomateriałowy”. Aby się upewnić, najlepiej przeprowadzić próbę rozdarcia – jeśli nie możesz rozerwać tego z łatwością, raczej nie jest to papier.

    Do szkła wrzucamy szkło opakowaniowe. Nie ceramikę, lustra czy porcelanę. Szkło powinno być czyste. Opakowania po żywności przed wyrzuceniem myjemy!

    Do plastiku wrzucamy plastik oznaczony symbolem określającym jego rodzaj. Tworzywo musi być czyste – to szczególnie ważne ze względu na niską temperaturę topnienia. Plastikowe butelki przed wyrzuceniem należy opróżnić o zgnieść (zakrętki sortujemy oddzielnie).

    Do metalu wrzucamy wszelkie śmieci metalowe. Jeśli mają one domieszkę innych surowców należy je w miarę możliwości rozdzielić i posortować.

    Do pojemników na bioodpady wrzucamy odpady organiczne luzem, bez worków. Najlepiej zapoznać się dokładnie z instrukcją sortowania, która powinna być dostępna w widocznym miejscu. Jeśli nie jest, należy się tego domagać od administratora budynku czy osiedla.

    Żarówki i baterie oddajemy do odpowiednich punktów zbiórek – w każdym większym markecie.

Śmieci nie kwalifikujące się do żadnej kategorii wrzucamy do „odpadów zmieszanych”. Uwaga! Istnieje mnóstwo rzeczy, które nie powinny tam trafić. Farby, chemikalia, lakiery (w tym do paznokci), rozpuszczalniki, wszelkie materiały łatwopalne, leki, oleje mineralne (np. samochodowe) i roślinne, gruz, środki ochrony roślin oraz wszystko, co uznamy za odpad potencjalnie toksyczny należy odnieść do najbliższego PSZOKu. PSZOKi regularnie organizują też zbiórki terenowe w czasie lokalnych imprez lub przy lokalnych centrach handlowych. Zaglądaj na ich strony – wszystkiego się dowiesz. W obliczu masowych podpaleń wysypisk śmieci w ostatnim czasie pamiętaj: wszystkimi toksycznymi odpadami, które z lenistwa wrzucisz do odpadów zmieszanych będziemy wszyscy potem oddychać. Nie warto.

Ciężkie jest życie zero waste'owca. To wszystko, co jeszcze wczoraj było po prostu śmieciem, dziś musisz prawidłowo przyporządkować do jednej z dziesiątek kategorii. Dasz radę, wierzę w ciebie!

 

 

5% dla kotów

5% dochodu przekazujemy organizacjom opiekującym się bezdomnymi kotami.

Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl